Soap&Glory; Sexy Mother Pucker Pillow Plump XXL

Hello my dears! I am coming back with a little review of a product I recently picked up in my local Boots. It's the Soap & Glory;...


Hello my dears! I am coming back with a little review of a product I recently picked up in my local Boots. It's the Soap & Glory; Sexy Mother Pucker Pillow Plump XXL. I have only had a couple of occasions to try it out, but I can already tell you a thing or two about this product. Let's go over the basics first... I love Soap & Glory for their body care stuff, like shower creams or body butters. However I never had an urge to test their makeup bits. Except for my favourite Supercat Eyeliner of course! So that is why I decided to try something new! I love my lip products so that's where I began my search. The Pillow Plump caught my attention straight away. And since I never had a chance to try anything of that sort, I decided to give it a go! There were 4 different colours but obviously I went for 'Nude in Town'. I really do love my nudes. (how bad does that sound?!)


Witajcie kochani! Dzisiaj powracam z małą recenzją mojego ostatniego zakupu z drogerii Boots. Jest to Soap & Glory; Sexy Mother Pucker Pillow Plump XXL. (Niestety nie byłam w stanie znaleźć linka na polskiej stronie) Dotychczas udało mi się go wypróbować może dwa lub trzy razy ale i tak jestem w stanie powiedzieć Wam coś nie coś na temat tego błyszczyku czy też ''powiększacza'' ust (nie mam pojęcia jak nazwać go profesjonalnie). Zacznijmy od podstaw. Firma Soap & Glory jest jedną z moich ulubionych w dziedzinie pielęgnacji ciała. Często sięgam po ich masła do ciała lub kremy pod prysznic. Jednak nie miałam okazji wypróbować wielu kolorowych kosmetyków z ich serii, pomijając oczywiście mój ulubiony Supercat Eyeliner, którego nie zamieniłabym na żaden inny. Zdaję sobie też sprawę z tego że w Polsce kosmetyki Soap & Glory nie są dostępne w sklepach, jedynie na stronach internetowych. Wracając do mojej historii, przeglądając półki w Bootsie postanowiłam wypróbować któryś z produktów do ust. W tej właśnie chwili Pillow Plump XXL rzucił mi się w oczy! Jako że nigdy nie miałam do czynienia z takim właśnie wynalazkiem, postanowiłam go zgarnąć i przetestować. Selekcja w zakresie kolorów błyszczyka była całkiem spora, jednak jako wierna fanka odcieni nude, skusiłam się na kolor 'Nude in Town'.  





Now onto the actual review... I could not wait to use the product so I put it on straight away, on top of my lipstick which probably is not how you should use it, but who cares? Surprisingly I did not ruin my lipstick, just gave it a little bit of a shine. But oh my days, it tingles so much! It's a nice tingle sensation but it is very strong. Considering I could feel it through a thick layer of lipstick, I was a tiny bit afraid of the effect it would have on my clean lips. All my worries were unnecessary because it tingled exactly the same. 


A teraz przejdźmy do sedna... Jako osoba bardzo niecierpliwa, nałożyłam błyszczyk zaraz po zakupie a do tego na pomalowane już usta. Napewno nie jest to poprawny sposób użycia, ale co tam?! Ku mojemu zdziwieniu, moja pomadka została nienaruszona, jedynie zyskała lekki połysk. Może dlatego że też była w odcieniu nude, co prawda o wiele ciemniejszym. Jeszcze bardziej zadziwiło mnie mrowienie po nałożeniu błyszczyka, jest to bardzo podobne uczucie do tego po użyciu Carmexu, tyle że o wiele silniejsze. Biorąc pod uwagę że usta mrowiły mnie poprzez grubą warstwę pomadki, obawiałam się co to będzie gdy nałożę plumper na naturalne usta. Jednak bez obaw, uczucie jest takie samo i ewidentnie bez względu na to czy masz pomadkę czy nie, produkt działa w ten sam sposób.   





As to the plumping effect that it claims to have, I noticed just a tiny bit of change. My lips are quite plump naturally and I only have to maintain their appearance, so I normally don't need such products. I think my expectations for the Pillow Plump were a little bit too high, one might say. I expected my lips to be bigger and basically look like Kylier Jenner's but let's be honest I would need to get lip fillers to have them look like hers. So in all honesty, I think the product does a good job but it truly is just an illusion through the glossiness that it leaves on the lips. And of course the tingly feeling. So even though I do believe it is misleading, I would recommend it as a lip gloss with quite a bit of nude'y tint. You do get quite a bit of product for the £10.00 you spend. Despite my slight disappointment with the product, due to my own naivety, I still love Soap & Glory! 


Co do efektu powiększonych ust, zauważyłam jedynie niewielką różnicę. Moje naturalne usta są tak czy siak dość duże, więc tak naprawdę nie potrzebuję tego typu produktów. Jednak ciekawość mnie zżerała. Miałam dość wygórowane oczekiwania co do tego błyszczyka, więc może dlatego się rozczarowałam. Jak się pewnie domyślacie, oczekiwałam ust niczym Kylie Jenner, jednak żeby osiągnąć taki efekt musiałabym iść pod igłę lub pod nóż. Więc szczerze mówiąc, uważam że produkt po prostu stwarza iluzję lekko wypukłych ust, poprzez swój błysk i mrowienie. Jednak nie zmienia to faktu że polecam go jako błyszczyk z dość sporym pigmentem. Jego cena też jest dość normalna, bo za 10ml płacimy £10.00. Aplikator jest całkiem w porządku, łatwo się go nakłada i rozprowadza na usta. 





There ya go! I hope you enjoyed my little review. I clearly think it would be better if I tried all shades in this range but I think one product is enough to draw conclusions. Let me know in the comments down below if you have ever used the Pillow Plump and I will keep you updated in case I change my mind. I'm leaving you with a song recommendation as per usual (except for my previous post, when I totally forgot) Faydee - Sun Don't Shine

Proszę bardzo! Oto moja pierwsza i napewno nie ostatnia recenzja! Oczywiście miałabym lepszą opinię gdybym mogła wypróbować wszystkie cztery kolory, ale myślę że i po jednym można wyczuć czy produkt jest wart danych pieniędzy. Dam Wam znać jeśli zmienię zdanie na jego temat. A teraz zostawiam Was z muzyczną porcją posta (o której zapomniałam w poprzedniej notce) Faydee - Sun Don't Shine 



You Might Also Like

1 komentarze